Archiwum 17 grudnia 2005


zdobyc swiata szczyt
17 grudnia 2005, 18:09

Bukiet uschniętych już 18 róż

Lilie, których won wypełnia cały pokój

Tyle prezentów.. tak wiele życzen

Teoretyczny krok w dorosłosć.

Ale tylko teoretyczny.

Zapach wspomnien…

Usmiech.

Zdjęcia. Tylko one pozostana takie same. A tak ich wiele.

 

Ludzie, bez których życie nie byłoby takie jakie być powinno

Którzy sa wszystkim, czego tylko potrzebuje

To oni mi daja tyle radosci.

 

Wyimaginowany swiat fantazji?

Nie. To zdarzyło się naprawdę.

Cos, co sprawiło, że ten jakże wyjatkowy dzien stał się jeszcze bardziej niesamowity.

 

Można gubić ostrosć wspomnien?

Nie, nie takich.

Te na zawsze pozostana w moim sercu.

Bo to się nigdy już nie zdarzy.

Bo takie rzeczy dzieja się tylko raz. Raz na całe zycie.

 

… ale to jeszcze nie wszystko o nas…

 

„Zabrałes razem z sobą wszystkie tajemnice me(…)

Zdobyć swiata szczyt albo przeżyć jeden dzien
Zapamiętać sny i zrozumieć jeden z nich
Ten jeden najważniejszy wielki sen
Ten jeden opowiedzieć im”

 

Zobaczyłam. Zapamiętam. Zdaje mi się, że rozumiem, że odnalazłam cos, czego tak długo szukałam. I nawet jesli to sa jedynie zludzenia, na razie nie chce o tym wiedzieć. Chce się karmić nadzieją, która jest proba ich urzeczywistnienia.

 

Najważniejszy, wielki sen, który nie rozgrywa się jedynie w wyimaginowanym swiecie fantazji.